Miłość i życie (rozdział 1)

437Report
Miłość i życie (rozdział 1)

Rozdział 1
Uratowany przez dzwonek… albo i nie!!

O rany… jeszcze tylko minuta do przerwy zimowej, mówi do siebie Kyle. Gdybym tylko mógł szybko przejechać przez drogę do domu i korek na parkingu, a potem wrócić do domu… ​​Kurczę, naprawdę przydałaby mi się filiżanka gorącej czekolady.

Kyle to przeciętny 16-letni chłopak: kocha kobiety, ostrożnie dobiera przyjaciół i jest uzależniony od myspace, ale czy nie wszyscy? Kiedy Kyle stoi przy drzwiach, dzwoni jego telefon… do cholery, nie powinien być włączony w czasie zajęć lekcyjnych i oczywiście nauczyciel, nie mogąc usłyszeć dzwonka na zajęcia, nagle słyszy go ponownie i zabiera mu telefon.

„To będzie twój pierwszy raz… masz szczęście, bo gdyby to był twój czwarty raz, musiałbyś…”

PEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEE!!

„Idź i poczekaj, aż twoi rodzice to dostaną… zamiast tego musisz udać się do biura wiceprezesa, aby to zrobić” – drwi nauczyciel. "ANDRZEJ!!"

Junior z tyłu sali podskakuje: „Tak, proszę pana?” – pyta słabo przerażony uczeń.

„Zanieś to bezpośrednio do biura wiceprezesa i nie oddawaj Kyle’owi”. mówi nauczyciel.

„Tak, proszę pana, od razu” – mówi student, nawet nie patrząc na przystojnych licealistów.

„Poczekaj, mam lepszy pomysł, tym razem dam ci ostrzeżenie, tym razem Kyle, ale biorąc pod uwagę, że jesteś błyszczącą gwiazdą w tej klasie i że Andrew tutaj zostaje w tyle, pomyślałem, że moglibyście współpracować, aby uzyskać podnieść jego ocenę. A teraz MUSISZ lepiej się postarać na następnych zajęciach, bo inaczej wyrzucę was z zajęć… OBOJE, a biorąc pod uwagę, że Kyle potrzebuje tego, żeby ukończyć szkołę… Chyba nie chcesz tego teraz, prawda? zadrwił nauczyciel.

Gdybym tylko miał czas na kłótnie… KURWA, muszę iść…. OK, panie Werra, to się więcej nie powtórzy i myślę, że mogę go uczyć… – mówi Kyle, przeklinając siebie za to.

Andrew spogląda na niego i naprawdę na niego patrzy, tym razem otwiera usta, żeby coś powiedzieć, ale ponownie je zamyka i rumieni się. Zamiast tego patrzy w ziemię i mówi: „O rany… chyba dziękuję…”

„No cóż, Andrew puszczaj. Możemy zacząć u mnie w domu, użyć TWOJEGO telefonu komórkowego i powiadomić rodziców, co się dzieje. Nie chcę, żeby byli na mnie źli, że zawiozłem cię do mojego domu”

„OK, Kyle, przy okazji jeszcze raz do nich zadzwonię, dziękuję” – mówi Andrew, wychodząc na zewnątrz w chłodną zimową pogodę.

Cóż, Kyle, lepiej już idź, prawda? mówi pan Werra.

„Tak, proszę pana, życzę udanych wakacji” – mówi Kyle.

Mam nadzieję, że twój dom zostanie TP i wkurzony na twoją dupę.

Rozdział 2

Przejazd i dom”

Cóż, moi rodzice mówią, że wszystko jest w porządku, jeśli wracam do domu w jednym kawałku” – mówi Junior z uśmiechem

Boże, uwielbiam jego uśmiech… czekaj, czy naprawdę o tym pomyślałam. Kyle rzeczywiście uważnie przygląda się Andrew. On jest gorący! Czekaj, czy ja właśnie o tym pomyślałem? Cóż, ma ładną twarz… dobry odcień zielonych oczu… co ja mówię… to facet, teraz jest moim problemem. Kurczę, muszę wracać do domu.

„OK, Andrew, chodźmy. Potrzebujesz podwózki?" pyta Kyle’a.

„Byłoby to bardzo pomocne, biorąc pod uwagę, że nie wiem, gdzie mieszkasz ani jak daleko jest, żeby tam iść pieszo”. Mówi Andrzej

Mądrala…

„OK, w takim razie mądralo, wsiadaj do samochodu”. Odpowiada Kyle’owi.

„Z przyjemnością... Jak daleko jest twój dom, Kyle?”

– Cóż, bądź tam za dziesięć minut. Czy z księciem wszystko w porządku?

"Brzmi dobrze dla mnie."

Kiedy udają się do domu Kyle’a, jego umysł błądzi.

Człowieku, nad czym będziemy pracować najpierw? Cóż, chemia jest trudna dla ludzi, którzy jej nie rozumieją. Taaak… zaczniemy od podstaw. No chyba-

Andrew przeciąga się i „przypadkowo” dotyka Kyle’a.

„CO TY KURWA ROBISZ?!” Krzyczy Kyle: „Nie wolno tak po prostu dotykać takiego gościa, pedało!!”

O nie… Mam go w dupie… Zastanawiam się, jaki on jest nak- NIE, nie będę tak myśleć!! Pomyśl o czymś innym… skup się na drodze… skup się na drodze.

„Przepraszam, Kyle, obiecuję, że to się więcej nie powtórzy…”, mówi Andrew poniżonym tonem.

„Wreszcie tu jesteśmy. Wiem, że to nie zamek, ale…

„Cholera, masz kryty basen, 12 telewizorów plazmowych i garaż na 12 samochodów?! Czym zarabiają na życie twoi rodzice?!”

„Są maklerami giełdowymi… żadnego z nich nie ma w domu aż do późnego wieczora, więc nie będziesz mógł się z nimi spotkać” – mówi Kyle.

Wchodzą do domu, a w środku jest jeszcze bardziej ekstrawagancko. 14 łazienek, 18 pokoi, biuro, ¼ pola golfowego i W PEŁNI WYPOSAŻONA SALA GIER, a to wszystko było po prostu na miejscu!!

„Jak wygląda podwórko?”

„Może dowiesz się później. Chcę, żebyś się stąd wydostał tak szybko, jak to możliwe, więc chodźmy, skorzystamy z mojego drugiego pokoju do nauki. Idź po schodach, skręć w prawo, czwarte drzwi po LEWEJ. Upewnij się, że NIE idziesz dobrze. Rozumiem?" ostrzega Kyle’a.

„ILE MASZ POKOJÓW DO NAUKI?!”

„Mam 6, po jednym na każdy przedmiot”.

„Wow… czy twoi rodzice krwawią z pieniędzy?”

– Nie, po prostu obrzydliwie bogaty.

„Hej, Kyle, mogę dostać 150,00?”

„Nie na darmo, Andrew… nic nie jest za darmo”.

Gdyby tylko wiedział, czego chcę za 150,00. Kyle myśli, uśmiechając się.

„Teraz zajmijmy się chemią”.
Rozdział 3

„to nie jest dostawa… To Digorno”

Kyle otwiera drzwi do gabinetu i zastaje tam czekającego już Andrew. Patrzy na wszystkie trofea na ścianie.

„Wow… na pewno tak, robisz mnóstwo rzeczy… stary, twoi rodzice muszą być dumni…”

„Nie byli na ani jednym wydarzeniu, na którym zdobyłem trofea, myślą, że mogą to nadrobić prezentami, ale nie mogą…” szepcze Kyle głosem prawie załamującym się… prawie przez łzy.

„Och… przepraszam, wiem, jak to jest… moja mama zginęła 2 lata temu w wypadku samochodowym pod wpływem alkoholu… bardzo to boli, ale przynajmniej nadal masz oboje rodziców…”

Naprawdę lepiej zacznijmy od chemii, jeśli mamy zaliczyć zajęcia, myśli Kyle. Potem tylko po to, żeby dać znać Andrew, że mówi to jeszcze raz, ale tym razem na głos.

W tym momencie patrzą na siebie po raz drugi. Trzy sekundy później Andrew rumieni się i odwraca wzrok, zauważając, że wpatruje się w Kyle'a, ale nie wiedząc, że tamten też na niego patrzy.

Następnie siadają, aby omówić, w jaki sposób materia jest cząsteczką

OoOoOoOoOoOoOoOoOoO

Sześć godzin później…

Oboje wychodzą z pokoju i stwierdzają, że na zewnątrz jest zupełnie ciemno. Patrzą na zegar 21:00!!

„Kurwa, muszę wracać do domu!” krzyczy Andrzej.

„no cóż, najpierw zadzwoń do rodziców i powiedz im, że wszystko w porządku, i zobacz, czy możesz spędzić noc. W ten sposób możemy wykonać więcej pracy… moi rodzice nie mieliby nic przeciwko. Prawdopodobnie nie zauważyliby, nawet gdybyś miał wprowadzić…

BLURRRP!!

„Wow!! Czy to był Twój Brzuch?!” śmieje się Kyle.

Andrew się rumieni, „tak” mamrocze, „Chyba jestem trochę głodny”

"poniekąd?! To brzmiało jak dorosły tygrys bengalski!” mówi Kyle, wciąż chichocząc, „no cóż, więc chodźmy nakarmić twoją twarz”.

Kyle przez cały czas śmieje się w duchu, ale dwa kroki od dołu poślizguje się i spada ze schodów. „AAAHHHHHHH!!…dzięki Bogu za wykładzinę… więc co chcesz zjeść, Panie Kociaku?” Chichocze Kyle z własnego żartu.

"Co masz? Preferowana jest pizza, ale wystarczą hamburgery.

Kyle wchodzi do kuchni i wychodzi z doskonale upieczoną pizzą pepperoni i serem na grubym cieście. Absolutnie przemiłe. Przynosi to na stół i zaczyna podawać, kiedy Andrew wyrzuca z siebie

„Kurwa, muszę zadzwonić do rodziców!! Czy mogę wziąć telefon… dziękuję”. Andrew wychodzi do drugiego pokoju, podczas gdy Kyle kończy kroić pizzę. Andrew wraca i mówi: „Tata mówi, że mogę zostać, ale nie mogę zrobić nic głupiego…”

„No cóż, w takim razie będziesz musiał wyjść… Tylko żartuję”, gdy Andrew wstaje, żeby wyjść. Jedzą pizzę.

„Człowieku Kyle, to była wspaniała pizza, jak udało ci się ją zdobyć tak szybko?”

Następnie Kyle wypowiada słynne słowa, na które czekał od dawna: „To nie dostawa… to Digorno”. Kyle zaczyna się śmiać: „Kurwa, to jest zabawne tylko wtedy, gdy jestem zmęczony, więc dajmy sobie spokój i idźmy spać. Co na to powiesz?”

„No cóż, chodźmy, gdzie będę spał?”

„będziesz w moim pokoju, mam tam trzy duże łóżka typu queen-size, nie martw się, nie będziemy się dzisiaj przytulać” Kyle chichocze z własnego żartu, „no cóż, teraz wezmę prysznic, ja 'Wrócę"

mam jeszcze dziesięć rozdziałów do tej historii... wiem, że ta historia nie jest zabawna... ale potrzebujesz tła

Podobne artykuły

Zakład Maca i Lisy

Jestem Steve McKenzie i prawie wszyscy mówią na mnie Mac. Mam własną firmę budowlaną, która radzi sobie bardzo dobrze. W wieku 45 lat mogę cieszyć się owocami 20 ciężkich lat budowania biznesu. Jestem całkiem dużym facetem. Mam około 180 cm wzrostu. Połowę mojego wzrostu zawdzięczam pracy na budowie przez większą część mojego życia, a drugą połowę dzięki rywalizacji jako amatorski strongman. Ale teraz, kiedy jestem szefem i jestem trochę starszy, znaczna część mojego rozmiaru pochodzi ze steków i piwa. Mam łysinę i pełną brodę, a do ozdobienia mam kilka tatuaży. Moja żona Lisa jest całkowitym przeciwieństwem mnie. Chociaż jestem typowym pracownikiem...

156 Widoki

Likes 0

Dzienniki pracy

***** Fragment pierwszego pamiętnika: „W związku z groźbą pozwu o molestowanie seksualne, druga taka groźba skierowana przeciwko mnie przez dwóch oddzielnych Osobistych Asystentów, pozwy w dziale HR, w świetle moich umiejętności i wyników, postanowiły dać mi ostatnią szansę, zanim zostaną zmuszeni do podjęcia dodatkowych działania dyscyplinarne. Starając się zmniejszyć prawdopodobieństwo powtórzenia się scenariusza, postanowili przydzielić mi PA, który, jak zakładali, nie będzie w moim guście. Nie wzięli jednak pod uwagę tego, jak bardzo bym w jego gustach”. ***** Ayesha z irytacją zabębniła palcami w róg biurka, gdy przedstawicielka HR opuściła jej biuro, jak zebra uciekająca przed lwem, którego właśnie grzecznie poprosiła...

2.1K Widoki

Likes 0

Wyciągnięte wnioski_(2)

Wchodzę do klasy i zajmuję miejsce w środku. Moja dziewczyna, Lacy, zajmuje miejsce obok mnie. Co tam dziewczęco? Ona pyta. Hej! – mówię podekscytowany, może zbyt podekscytowany. „Dobrze rozlać”. – Co rozlać? Kim on jest? Kto jest kim? – mówię z chytrym uśmiechem. Dzwoni dzwonek i wchodzi mężczyzna, zamykając za sobą drzwi. „Uratowany przez dzwonek”. Myślę sobie. Patrzę na mężczyznę. Jest wysoki, ma brudne blond włosy, niebieskie oczy i jest bardzo przystojny. Seksowna, muszę powiedzieć. „Dzień dobry klaso. Jestem pan Miller. Zajmę panią Wright do końca roku szkolnego”. Mówi zmysłowym, hipnotyzującym głosem. – Co się stało z panią Wright? – Pojawiły...

1.8K Widoki

Likes 0

Jestem mistrzem marionetek, rozdział pierwszy: Dziewczyna na monety

Jestem mistrzem marionetek, rozdział pierwszy: Dziewczyna w pracy z zegarem Nazywam się Damien, w tym momencie miałem siedemnaście lat przez w sumie dwanaście godzin i jak dotąd to było do kitu. Może siedemnaście po prostu jest do bani, może każdy, kto tam był, zgodzi się ze mną. To znaczy, nadal uważasz, że jesteś zbyt młody, by robić cokolwiek zabawnego, ale do cholery, jesteś wystarczająco blisko, że to nie powinno mieć znaczenia. Wciąż oczekiwano ode mnie, że będę słuchać moich rodziców (nie żebym i tak to zrobiła), nie pić, nie palić (co i tak robiłam) i chodzić do szkoły, co wtedy robiłam...

1.4K Widoki

Likes 0

Moje marzenie o Tobie

Nagle łapię się na tym, że płynę przez zamglone jezioro… nie pamiętając właściwie, jak się tam dostałem, do tego miejsca magii i tajemnicy… zielone serpentyny z mchu i starych gałęzi, pisząc historie ich niegdyś pięknych kwitnących kwiatów na ciepłym, czystym woda. Gdzieś w oddali słyszę echo delikatnych fal uderzających o brzeg odległej plaży. Noc jest jasna z promiennymi gwiazdami i świecącym księżycem w pełni. Pływam wokół jeziora, ciesząc się ciepłem i parą, która otula moje nagie ciało. Przez chwilę unoszę się na plecach, wpatrując się w gałęzie zielonych drzew i wdychając słodki aromat ich płatków. Gdy powoli zaczynam dryfować w kierunku...

1.3K Widoki

Likes 0

Korzystanie z Sary - część 2

Korzystanie z Sary część 2. Po tym, jak spałem najlepiej od lat, obudziłem się bardziej podekscytowany niż poprzedniej nocy. Nie mogę przestać myśleć o ostatniej nocy. Nie mogę nawet uwierzyć, że moja żona się z tym zgodziła. Nie tylko się z tym zgadzała, ale wydaje się, że sprawia jej to przyjemność. Rozejrzałem się i zobaczyłem, że moja żona wciąż śpi. Zakradłem się do piwnicy, żeby sprawdzić moją najnowszą zabawkę. Znalazłem ją wciąż przywiązaną do stołu, na którym ją zostawiłem, i nie śpiącą. Zaczęła błagać o pozwolenie. Biedna Sara, nie mogłem pozwolić jej odejść. Nie chciałem pozwolić jej odejść. Byłem gotowy na...

1K Widoki

Likes 0

Malutki Popper.

W zeszłym tygodniu córka mojego sąsiada przyszła do mnie w jakiejś sprawie i zobaczyła, jak uprawiam seks z moją dziewczyną przy basenie. Wtedy nie zdawałem sobie z tego sprawy, ale po odejściu mojej dziewczyny przyszła ponownie, aby dostać to, czego chciała – czekała, aż odejdzie. Kąpaliśmy się nago i uprawialiśmy tam seks przez większość czasu – mam 26 lat, a moja dziewczyna jest o rok młodsza. Holley, dziewczyna z naprzeciwka, ma 17 lat. Po powrocie poprosiła o pożyczenie książki, a potem powiedziała – czy uprawiasz seks ze swoimi koleżankami tam cały czas, jest bardzo atrakcyjna i ma świetne ciało i co...

739 Widoki

Likes 0

Basen - część 1 - Pułapka

Przez Patryxka B. Właśnie przeprowadziłem się do tego dużego apartamentowca. Istnieje 6 pięter i 20 mieszkań na każdym piętrze. Cena jest dość wysoka, ponieważ w środku znajduje się duży wewnętrzny basen. Zatem każdy może pływać o każdej porze roku w godzinach od 7:00 do 22:00. Nawet jeśli miałem około trzydziestu lat, nie byłem zbyt dobrym pływakiem i nie znosiłem pływać samotnie. Więc nie miało to większego znaczenia, kiedy się tu przeprowadziłem. Mniej więcej codziennie przechodziłem obok niego i sprawdzałem, czy ludzie korzystają z basenu. Nie podobało mi się, gdy w tym samym basenie, do którego chodziłem, było zbyt wielu nieznajomych. Nie...

360 Widoki

Likes 0

PODWÓJNY NAGŁÓWEK

Od tygodni nie miałem faceta, który mnie obciągał, a myśl, że trzy inne osoby oglądają innego mężczyznę, a potem ruchają się ze starszą kobietą, podczas gdy oni oglądali, brzmiały ekscytująco – czy nie o to chodzi w seksie – podniecenie i przyjemność? Zgodziliśmy się na warunki i podkreśliłem brak męskiej penetracji mojego ciała. Byłem w późnej nastolatce, kiedy po raz pierwszy zdałem sobie sprawę, że mam znacznie większego kutasa niż inni chłopcy w moim wieku. Podczas przebierania się podczas uprawiania różnych dyscyplin sportowych natrafiłem na wiele dobrodusznych żeberek. W wieku dwudziestu lat straciłem dziewictwo i bardzo cieszyłem się, że zarówno mężczyźni...

1.9K Widoki

Likes 0

Wprowadzenie do mojej bestii

Wiele osób może uznać to za niepokojące, ale mam do nich jedno pytanie; Próbowałeś tego? Oto moja opowieść o tym, jak po raz pierwszy wprowadzono mnie w świat bestialstwa. Dorastanie w domu z tylko jednym rodzicem oznaczało, że moja mama musiała pracować na dwóch stanowiskach, aby utrzymać opłacane rachunki, co oznaczało, że przez większość czasu byłam sama w domu. Teraz nie powiedziałbym, że mieszkałem w złym sąsiedztwie, tylko dlatego, że nigdy nie można być zbyt ostrożnym. Więc co dostała moja mama, żeby zapewnić mi bezpieczeństwo w domu, kiedy jej nie było? Pies. Ale nie byle jaki pies. O nie! Daleko stąd...

1.1K Widoki

Likes 0

Popularne wyszukiwania

Share
Report

Report this video here.